?mier? wiceburmistrza
Wczoraj w wypadku drogowym na trasie krajowej nr 5 niedaleko Trzebnicy zgin? Jan Pczka, wiceburmistrz ?migrodu.
Wiceburmistrz z 49-letnim Rajmundem S., pracownikiem Urz?du Gminy i Miasta i 41-letnim kierowc Krzysztofem M. jechali do Wroc?awia, by uzgodni? termin rozpocz?cia i zako?czenia budowy zbiornika przeciwpowodziowego Jamnik, jednej z najwi?kszych obecnie inwestycji gminnych, poinformowa? nas burmistrz Zdzis?aw ?redniawski.
Ok. dwudziestu minut po godz. 8 jadcemu magistral Pozna?-Wroc?aw s?u?bowemu polonezowi ze ?migrodu zajecha? drog?, wymuszajc pierwsze?stwo, poruszajcy si? tras lokaln z Trzebnicy w kierunku Marcinowa opel astra, kierowany przez 21-letniego Aleksandra B., mieszka?ca Marcinowa. Na hamowanie by?o za pó?no.
- Trudno cokolwiek jeszcze powiedzie? o pr?dko?ci pojazdów, to okre?l specjali?ci, ale uderzenie by?o olbrzymie, skoro obydwa zosta?y odrzucone na odleg?e o kilkana?cie metrów barierki - powiedzia? pó? godziny po wypadku prokurator Tadeusz Tratkowski z Prokuratury Rejonowej w Trzebnicy.W wyniku wypadku ?mier? na miejscu poniós? burmistrz Jan Pczka. Kierowca astry ze wstrz?nieniem mózgu, urazem czaszki i podejrzeniem z?amania kr?gów szyjnych zosta? odwieziony do szpitala. Do szpitala trafili te? kierowca i drugi pasa?er poloneza - obaj z obra?eniami klatki piersiowej.
- Przyjechali?my zaraz za pogotowiem, które prawdopodobnie zawiadomi? kierowca ze ?migrodu - powiedzia? sekcyjny Stanis?aw ?akota, jeden ze stra?aków. - ?eby wycign? kierowc? astry trzeba by?o pneumatycznymi narz?dziami rozpiera? drzwi samochodu.
Na miejscu tragedii wykonane zosta?y szczegó?owe pomiary, które b?d wykorzystane przy sporzdzaniu symulacji komputerowej wypadku.
W tym miejscu dochodzi?o ju? wcze?niej do kolizji drogowych. Jest to, zdaniem policji, niebezpieczne, cho? dobrze oznakowane skrzy?owanie.
- Kierowcy musz dostosowa? pr?dko?? i zachowa? uwag? w ka?dych warunkach - powiedzia? asp. sztab. Marek Karlikowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy. - Nag?e za?amanie pogody nie mo?e by? usprawiedliwieniem nieostro?nej jazdy. Tym bardziej, ?e sprawc tego wypadku by? mieszkaniec ssiedniej miejscowo?ci, na pewno znajcy t? drog?.