Na wagę spokoju
Stary budynek tuż przy ruchliwej ulicy. Obok kopalniana brama, ciężarówki podjeżdżają po węgiel. Mieszkańcy domu przy ulicy Tunkla 104 wypatrują z niepokojem nietypowych gości: ładowarki albo naczepy z węglem, zaparkowanej w ich mieszkaniu.- Mieszkamy tu od trzynastu lat, ruch był zawsze, ale odkąd jakieś trzy - cztery lata temu urządzono przy bramie wagę z węglem, zaczęło się prawdziwe piekło - skarżą się Barbara i Jerzy Sznelerowie, zajmujący narożne mieszkanie na frontowej ścianie budynku.